Informacje

  • Wszystkie kilometry: 26437.90 km
  • Km w terenie: 12037.90 km (45.53%)
  • Czas na rowerze: 48d 21h 36m
  • Prędkość średnia: 22.35 km/h
  • Suma w górę: 9400 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Nie mam rowerów...

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy armaq.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałek, 15 lipca 2013

Praca

  • DST 19.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 19.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 lipca 2013

Trening przed weselem

Delikatnie przed weselem Tomka i Marzeny
  • DST 35.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 21.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 czerwca 2013

Czasem słońce czasem deszcz

Taktyka była prosta. Jedziemy na Roztokę, Fiatem Tomka. Tam się wypakowujemy z auta i na wydmy już na rowerach. Wyjazd temp. około 22 stopni do tego słońce. Dojeżdżamy a tam jakby burza przeszła, zimno 15 stopni i mokro co nie miara.
Pierwsze kilometry do Kampinosu po mokrym lesie pełnym komarów oraz mokrych krzaków. Średnia prędkość to 15 km/h. Po drodze jeszcze nas zmoczył mały deszczyk. Potem rozjazd asfaltem w pełnym słońcu - trochę przeschliśmy. Następnie znowu do lasu przy cmentarzu wojskowym w Kampinosie i wyjazd w Wólce smolnej. Trasa super kręta i interwałowa. Niestety ponownie nas zmoczyło tym razem ostra burza. intensywnie ale krótko. Teraz powrót ale to już asfaltem. Ogólnie jazda super tylko sprzęt trochę ucierpiał od błota.
  • DST 65.00km
  • Teren 45.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 20.00km/h
  • VMAX 54.00km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • HRmax 184 ( 86%)
  • HRavg 133 ( 62%)
  • Kalorie 2500kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 maja 2013

Na Roztokę

Pierwszy raz w sezonie odwiedziliśmy z Bogdanem Roztokę. Wyprawa ostro dała w kość nieprzyzwyczajonym nogą. Wybraliśmy raczej suchy trakt ze względu na sporo wody w KPNe.
  • DST 62.00km
  • Teren 42.00km
  • Czas 03:00
  • VAVG 20.67km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 158 ( 74%)
  • HRavg 135 ( 63%)
  • Kalorie 2200kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 maja 2013

Na Palmiry

Klasyczna pętla, trochę wolniej niż zazwyczaj, jak się okazało miałem po 2 stm. zamiast standardowo 2.8/3.0.
  • DST 39.00km
  • Teren 35.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 23.40km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 maja 2013

Do i z pracy

  • DST 22.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 22.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 maja 2013

Do Mileny

Odpaliłem starego Kellys'a i poleciałem. Trochę dziwnie bez SPD :)
  • DST 33.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 24.75km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 maja 2013

Dzień szósty - Asfalt ponownie

Ta sama pętla tym razem z Bodziem. Bardziej mokro bo dzień wcześniej ostro padało. Traska po stronie Słowackiej to bagno, dobrze że błotniki miałem. Potem do Muszyny na lody (były ogromne kuleczki jak zawsze) i intensywny powrót do bazy.

Dziś żegnamy się już z górami. Fajnie było mimo uszkodzonego amora i problemów ze szprychami. Tutaj podziękowania dla Adama M. :)
PS. W bazie zacna niespodzianka nas spotkała od Kazaka i Anity :)
  • DST 60.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 24.83km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 maja 2013

Dzień piąty - obidza...

Jako że amor doznał awarii do tego po raz kolejny straciłem szprychę, postanowiłem potrenować z trenerem i przeprowadzić 2x atak na Obidzę.
Starczyło czasu na 1,5 ataku ponieważ potem nadciągała poważna burza. Zrobiłem odwrót taktyczny którego potem żałowałem.
Góry to nie przelewki w 45 min z pełnego słońca w konkretną burzę.
  • DST 24.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 12.00km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 195 ( 91%)
  • HRavg 140 ( 65%)
  • Kalorie 1300kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 maja 2013

Dzień czwarty a z buta by się szło...

Plan strategiczny: Niebieskim na grań.
Wyszło: Grań zdobyta to fakt ale takiego podchodzenie z buta długo nie zapomnę. Adam się nie popisał w swoich radach. Współczucia dla Koziego który zgubił i odnalazł aparat. Jak się nie ma w głowie to trzeba mieć w nogach. Choć w jego przypadku jest to 2w1.
Wchodząc bardziej niż podjeżdżając, błądząc i powoli jadąc strasznie się spalam. Bogdan również bo to jego 1 dzień. Do tego zaczyna padać i robi się chłodno przez co wydolność osłabia się. Z Bodziem odbijamy w stronę Łomnicy szybciej niż reszta ekipy i zjeżdżamy zółtym centralnie do ośrodka. Przypalamy jednak tarcze więc pit stop nich ostygną bo przed nami szopa. Potem rozjazd na którym nas moczy jak bure kundle :(

PS. Gratulację Robercikowi sie należą za 130KM wycieczkę którą sobie sam zorganizował to Muszynki :)
  • DST 42.00km
  • Teren 35.00km
  • Czas 04:00
  • VAVG 10.50km/h
  • HRmax 175 ( 82%)
  • HRavg 134 ( 62%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl